Witaj
Inspiracje

Inspiracja 1

Dawno temu śniło mi się, że byłem zamknięty w więzieniu. To więzienie składało się tylko z jednej celi i ja byłem w środku tej celi. Nagle do celi podszedł jakiś mężczyzna i otworzył mi drzwi. Wybiegłem z celi i znalazłem się na słonecznej, zielonej łące.

Nie rozumiałem tego snu. Dlaczego więzienie? Przecież, mimo ograniczeń mieszkania w komunistycznym kraju, czułem się taki wolny w swej istocie.

Ileś lat potem usłyszałem o ścieżce duchowej, o drodze, która prowadzi do nieba. Że są wymagania, że potrzebny jest guru.

Gdy zaakceptowałem swoją ścieżkę, ogarnęło mnie uczucie niesamowitej wolności, jakiej wcześniej nie znałem. Dostałem narzędzia do kształtowania swego losu -- nauki i techniki wniebowstąpionych mistrzów: Zegar Kosmiczny, dekrety, fioletowy płomień.

Słuchałem dyktand i przerabiałem lekcje posłuszeństwa, spełniając zalecenia guru. Zrozumiałem, że misją i celem naszego istnienia na Ziemi jest zademonstrowanie nauki i wstąpienie do nieba. Posługując się nauką o Słowie mówionym, pracowałem nad przebaczeniem, otaczałem się ochronnym światłem, oczyszczałem czakry i cztery niższe ciała i transmutowałem karmę. Zbliżałem się do swego Chrystusowego Ja, a swoje Boskie Ja (Obecność JAM JEST) mogłem zobaczyć na obrazku.

Otrzymałem wiele odpowiedzi na swoje pytania, wyjaśniło mi się wiele wątpliwości, pogłębiła się moja duchowość, słowo "Bóg" przestało być mentalną koncepcją, a serce znacznie zmiękło. W ciągu 20 lat zostałem wewnętrznie przeobrażony.

I za to wszystko JAM JEST niezmiernie wdzięczny.

Choć nadal nie rozumiałem swego snu.

Aktualizowano: 12.10.2007